W zdrowiu i w chorobie

Jak dobrze znasz swoich Dziadków? Ja wciąż myślę, że znam ich zbyt słabo. Wciąż dopytuje o historie ich wspólnego życia, nie przerywam kiedy słyszę opowieści kolejny raz. Miłość moich Dziadków rozpoczęła się 52 lata temu. Różnica wieku pomiędzy nimi wynosiła 9 lat. Dziadek w żartach powtarzał Babci, że i tak ją przeżyje. 

Sposób w jaki opiekowali się sobą był zawsze dla mnie wzorem miłości idealnej.  Babcia mimo tego, że poślubiła Dziadka kiedy miała 16 lat mówi, że nigdy nawet nie pomyślała o innym mężczyźnie. Nawet nikt jej się nie podobał – Janek był ideałem. Dogadywali się jak nikt. Spojrzeniem przekazywali sobie myśli, bez konsultacji wiedzieli czego w danym momencie potrzebuje partner. Dziadek starał się wspierać Babcie w obowiązkach domowych, a Ona pomagała przy wspólnie prowadzonym gospodarstwie. Sami mówili, że im się dobrze żyje. Wiadomo, raz jest lepiej raz gorzej, ale nigdy nie było tak, że jeden pomyślał o odejściu. Trwali ze sobą całe życie. Dziadek to najważniejszy mężczyzna w moim życiu. Dzięki Niemu wiem, jak mąż powinien dbać i traktować swoją żonę. Moi Dziadkowie byli jak dwa puzzle idealnie pasujące do siebie. 

Ostatni rok przyniósł pogorszenie się zdrowia Dziadka.  Chciałam stworzyć obraz tej drugiej części przysięgi małżeńskiej „w zdrowiu i w chorobie”. 

Pokazałam najbliższym te zdjęcia. Moi przyjaciele, którzy znali moich Dziadków stwierdzili, że są „Piękne i smutne”. Tak czułam się będąc obserwatorem codzienności w chorobie Dziadka. Postanowiłam dokończyć ten reportaż. Dziadek był po operacji, więc mieliśmy nadzieję, że będzie lepiej lada dzień. 

Było tylko gorzej…

 

 

 

 

Miłość pokazana poniżej to historia złamanego serca. Pustki, ciszy, cierpienia, żalu i złości. W kółko powtarzanego pytania „Jak mogłeś mnie tak zostawić?”. 

Jan Szadkowski
+ 01.02.2019 r.