Rozpoczął się gorący sezon szlifowania tego jak wyglądać będzie Wasz ślub. Jakiś czas temu na moim facebooku poprosiłam o zadanie mi pytań dotyczących organizacji wesela. Dzięki tej akcji miałam okazje porozmawiać o obawach i planach przyszłych Panien Młodych. Kto mnie zna to wie, że uwielbiam rozmawiać. Jednak przede wszystkim chodziło mi o stworzenie 10 pytań, które musisz zadać sobie podczas organizacji wesela. Dzięki przemyślanym odpowiedziom, ten dzień będzie dla Ciebie idealny.

1. Po co organizujesz wesele?

Duża część osób boi się opinii gości dotyczących przebiegu wesela. Staramy się dogodzić rodzicom. Rezygnujemy z wymarzonego pokazu sztucznych ogni, bo koleżanka uznała, że to przesada. Zgadzamy się na warunki, które nie do końca nam odpowiadają, żeby mieć już wszystko z głowy. Odpowiedz sobie na podstawowe pytanie – po co organizujesz wesele? Czy ma to być najpiękniejszy dzień Twojego życia czy może chcesz odhaczyć wydarzenie, na które czeka rodzina. Zastanów się co ma być największą atrakcją. Zawsze powtarzam moim Parom Młodym, że to ich dzień i mają prawo zorganizować go tak jak tylko im się podoba. Goście zaproszeni są by celebrować Waszą miłość, a nie patrzeć czy podane będą 3 czy 5 gorących posiłków.

2. Jaki budżet przeznaczyć na ślub?

Jeśli pieniądze nie grają u Ciebie roli – gratuluję. Są osoby, które nie muszą liczyć się z kosztami dzięki nim mamy cudowne inspiracje do zorganizowania naszego ślubu. Poszukiwanie pomysłu na Twoje wesele począwszy od sukni, przez wystrój kościoła, na winietkach dla gości kończąc to proces trwający bardzo długo. Pinterest, inspiracje na grupach facebookowych, portale ślubne – dostęp do internetu często zamiast pomagać tworzy coraz to nowsze dylematy. Zanim popłyniesz w miliony zapisanych na telefonie pomysłów określ wspólnie z narzeczonym jaki budżet możecie przeznaczyć na ślub. Podzielcie budżet na kategorie (wg uznania) np. ubiór (suknia, buty, obrączki, garnitur, make up, fryzjer etc.), sala (jedzenie, tort), obsługa (dj, fotograf, kamerzysta, florysta) i inne. Dzięki temu łatwiej będzie Ci np zdecydować się na firmę w której zamówisz zaproszenia ślubne. Przypominam też o tym, że nie warto oszczędzać na tym co zostanie z Wami na zawsze. Chodzi mi nie tylko o zdjęcia, ale też np. obrączki. Tańsze próby złota to nie jest najlepszy pomysł, biorąc pod uwagę, że będzie to Wasza biżuteria do końca życia.

3. Jak przeżyć pierwszy taniec?

Najzdrowszym podejściem do tematy moim zdaniem jest powrót do punktu 1. Jeśli Twoje Wesele ma być show – polecam zajęcia u instruktora, który stworzy układ choreograficzny specjalnie dla Was. Bardzo podoba mi się kiedy Narzeczeni idą na kurs tańca, ale nie indywidualny, a takie gdzie po prostu nauczą się tańczyć. Po pierwsze jest to super forma spędzania wspólnie czasu. Goście będą pod wrażeniem tego, że Pan Młody potrafi idealnie prowadzić w tańcu z każdą z cioć. A też dół sukni ślubnej przetrwa dłużej kiedy nie będzie deptany w tańcu. Zdecydowaliście się jednak na indywidualne lekcje? Pamiętaj aby poprosić o naukę nie tylko układu ale własnie prostych kroków używanych w tańcu na weselach.

Potrafimy już nie zabić się o własne nogi. Pozostaje nam kwestia publicznego pokazania swoich umiejętności. Moim zdaniem Para Młoda ma obowiązek otworzyć wesele pierwszym tańcem. Im dłużej będzie on trwał tym Wy będziecie czuli się pewniej, ale goście niekoniecznie. Idealnym połączeniem jest włączenie gości do zabawy w trakcie tańca lub przy końcu piosenki. Dj będzie wdzięczny jeśli zachęcicie gości do wspólnej zabawy od samego początku.

4. Jak zaangażować Narzeczonego do planowania ślubu?

Bardzo często z Narzeczonymi śmieje się podczas spotkania, że Pan Młody jest od przytakiwania i ewentualnie zostanie mu pozwolone, aby wybrać samochód. Stres jaki wywołuje organizacja ślubu może jednak sprawić, że będziemy potrzebowały wsparcia. Trzeba tutaj przypomnieć sobie czym jest ślub dla mężczyzny i dla kobiety. My kobiety od małego zapatrzone jesteśmy w komedie romantyczne, marzymy o wielkiej miłości, pięknym ślubie, idealnej rodzinie i takie tam. Dla większości facetów Ślub to po prostu kolejny level związku. On wie, że jesteś tą jedyną. Kocha Cię i będzie kochał zawsze. Totalnie jest mu obojętne czy winietki będą stały na talerzach czy przed. To jest pierdoła. Wasza miłość jest najważniejsza. Oczywiście są mężczyźni, którzy również są zaangażowani w organizacje ślubu, ale dla potrzeb i własnej wygody napisze o takim najczęstszym przypadku.

Spotykam się z Narzeczonymi. Omawiamy plany na ślub i w 90% o wszystkim opowiada Pani Młoda. Młody siedzi znudzony i od czasu do czasu zaskakują go informacje, które podaje Młoda. – Przecież Ci pokazywałam. Przecież się zgodziłeś. – i inne takie. Młody wraca do trybu „tak kochanie”. Faceci lubią czuć się potrzebni, ale widzę też po Pannach Młodych, że często same nie pozwalacie na to, żeby ktoś odebrał Wam tą radość w planowaniu. Młodzi też przyznają się do tego, że wolą nie ryzykować. Organizacja, kolory, dekoracje – kobiety mają w tym lepsze wyczucie. Pamiętaj tylko, że to Wasz ślub i początek (oficjalnego) wspólnego życia. Pochwal też Twojego mężczyznę od czasu do czasu. Nie krytykuj wszystkich jego pomysłów – może akurat spinki do koszuli w kształcie klocków lego pomogą mu poczuć się lepiej tego dnia. (mimo, że kompletnie do niczego nie będzie to pasowało :P)

5. Jak poradzić sobie z odpowiedziami na pozostałe milion pytań?

Jak szacuje GUS, w 2016 r. zawarto ok. 195 tys. nowych związków małżeńskich. Jeśli prawie 200 tys Par potrafi to przeżyć to Ty nie dasz rady? 😉 Na spotkaniach z moimi Narzeczonymi zawsze przepytuje z przebiegu wesela. Staram się nakreślić na co warto zwrócić uwagę oraz pomagam w rozwiązaniu dylematów. Na pewno w Twoim otoczeniu jest koleżanka, która niedawno przez to przechodziła. Jej doświadczenie będzie bezcenne. Zaangażuj też świadkową w organizacje Ślubu. To ona będzie miała na celu pilnowanie czy wszystko przebiega wg planu, także dobrze żeby go znała. Najważniejsze – czasami lepiej odpuść. Włączcie sobie jakiś film, idźcie na kolacje. Spędź czas z Miłością Twojego Życia. Nie żyj samym ślubem, bo to tylko jeden dzień. Włącz tryb „tak kochanie” i skup się na czymś innym – a odpowiedź, pomysł, rozwiązanie problemu przyjdzie sama. Zwłaszcza, że śluby planujemy często z 1,5 rocznym (jak nie dłużej) wyprzedzeniem. Ten dzień ma być SZCZĘŚLIWY, a nie stresujący – pamiętaj 🙂

Jeśli jeszcze nie wybraliście fotografa zapraszam do kontaktu. Pomogę Wam nie tylko w udokumentowaniu Waszego Ślubu, ale również będę wsparciem w procesie „twórczym”. Podobno jestem w tym dobra 😉 Tak mówią moje Pary Młode. Aby umówić spotkanie – WYŚLIJ WIADOMOŚĆ.